„Jak podróżować z łososiem” opowiada Umberto Eco – recenzja

Podróżując z łososiem uważajcie na hotelową ekipę i awaryjny komputer, jeżdżąc z taksówkarzami nie starajcie się za wszelką cenę zmienić narzuconego przez nich tematu rozmowy – i tak to nic nie da, a swój faks – wyrzućcie lepiej do kosza. Zbiór felietonów Umberto Eco Podróżując z łososiem to krytyka współczesności z przymrużeniem oka i erudycyjnym popisem.

Umberto Eco większości z Was pewnie kojarzy się jako autor powieści Imię róży, na podstawie której Jean-Jacques Annaud wyreżyserował swój głośny film z Seanem Connerym w roli głównej. Jednak autor Jak podróżując z łososiem jest także filozofem, semiologiem i badaczem kultury masowej. Publikował wiele ważnych esejów i artykułów poświęconych tej tematyce.

Jak się okazuje Eco jest także świetnym felietonistą. Przekonać się mogliśmy o tym już wcześniej w chwili wydania trzech części Zapisków na pudełku od zapałek, które były zbiorami jego felietonów pisanych dla gazety „L’Espresso”. Eco był wiernym felietonistom tej włoskiej gazety. Pisał dla niej ponad 30 lat!

Umberto Eco Jak podróżować z łososiem

Jak podróżując z łososiem zawiera felietony, które mogliśmy już przeczytać w Zapiskach, ale nie tylko. Znalazły się tam także teksty z ostatnich lat 2004-2014, które po raz pierwszy zostały opublikowane po polsku.

Czytając felietony Umberto Eco po raz kolejny możemy obcować z ironicznym stylem autora, który z dużym poczuciem humoru potrafi wypunktować absurdy współczesności. I tak w tytułowym felietonie poznamy ekipę pewnego hotelu, która kierowana przez awaryjny komputer dopuszcza się mocno nielogicznych czynów. W pierwszym, chyba już kultowym jak same westerny, felietonie pt. „Jak grać Indianina” po raz kolejny możemy pośmiać się z przemysłu filmowego Stanów Zjednoczonych i ich mocno apolitycznemu stosunkowi do czerwonoskórych. Pośmiać się możemy jednocześnie z nas samych, których z pewnością zafascynował nie jeden western i przymykaliśmy oko na tak widoczne schematy.

Umberto Eco potrafi nie tylko dostrzec zabawne i często absurdalne sytuacje dnia codziennego, ale także włożyć je w szerszy kontekst problemów społeczno-kulturowych współczesności, jak choćby w jednym z moich ulubionych felietonów pt. „Suplement”. W nim autor w niezwykle prosty, ale dobitny sposób ukazuje zawirowania w wyrażaniu myśli, które spowodował postmodernizm i jego zafiksowanie na punkcie cytatów.

Umberto Eco Jak podróżować z łososiem

Im bliżej końca, tym ton Eco się zmienia. W wesołą i bystrą krytykę wkracza nuta melancholii i niepokoju. W ostatnich felietonach np. „Jak stać się popularnym” czy „ Jak przeżywać w chaosie mediów” Eco wciąż pisze w mocno ironicznym stylu, jednak ironia ta podsnuta jest pewną dozą pesymizmu. Po ich przeczytaniu nie zawsze się uśmiechniemy, a częściej zanurzymy w posępnej refleksji. Częściej zauważymy głupotę i pustkę niż wesoły absurd.

Eco w swoich felietonach posługuje się niezwykle prostym językiem, choć nie zawsze podejmuje równie proste tematy. Sprawom całkiem codziennym potrafi nadać poważny ton, a o sprawach wielkich pisać prosto. Lektura zbioru felietonów Jak podróżować z łososiem to fascynująca i zabawna podróż po świecie sztuki, filozofii, kultury wysokiej, ale także kultury popularnej, codziennych zmagań z biurokracją, własnych przyzwyczajeń i przesądów.

Umberto Eco, Jak podróżować z łososiem

Oficyna Wydawnicza Noir sur Blanc, 2016

Dodaj komentarz